^ Góra strony
Biuletyn Informacji Publicznej  
Zaloguj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Kalendarz szkoleń

Pn Wt Śr Cz Pt So N
7
13
14
15
17
18
19
20
21
25
27
28
31

Zachowaj dziedzictwo cz. VI - Ogródek Wiejski

1a1

Szukałem tego w Paryżu, szukałem w Berlinie i Rzymie,
A to za oknem było i miało polskie imię.

Myślałem że to potęga, świat nowy, nowe dzieje,
A to ogródek wiejski, co się kwiatami śmieje.

A to groszek pachnący, georginie i malwy,
Wymalowane słońcem w proste, włościańskie barwy.

                                                       Julian Tuwim: Cel

Pewnie dla wielu z nas świat radosnych, sielankowych, dziecinnych lat kojarzy się z letnim, pachnącym i kolorowym ogródkiem Babci. Który był także trochę tajemniczy, bo przecież mieściło się w nim prawie wszystko . To z ogródka przynoszono zieleninę do rosołu, porzeczki do kompotu czy pachnące poziomki. To tam biegnięto po miętę na bolący brzuch i żywokost na stłuczoną nogę. Tam rosły wszelakie kwiatki „do ziela” i strojenia kapliczki; tam były żaby, „ robaki” i zadziwiające czarne podziemne istoty (krety).

No i jeszcze ta wszechogarniająca feeria barw i zapachów. Żadne tam czyste kolory i ” modne w tym roku pastele”.        

Te małe ogródki były całym kosmosem i rajem dla dzieci i ich właścicielek.

Niestety w większości już tylko były…..Aby ochronić to cudowne dziedzictwo w ciągu ostatnich kilku lat pojawiło się w całym kraju wiele inicjatyw mających na celu przywrócenie, choćby częściowe , wiejskich ogródków frontowych czyli inaczej przedogródków.

Na szczęście wracają do łask malwy, georginie(dalie), karafiołki (aksamitki), nagietki, kosmosy, ostróżki, smolinosy (liliowce),orliki, słoneczniki i pachnąca maciejka z bergamotką (pysznogłówka) i floksami.

A jak się historia wiejskiego ogródka zaczęła?

Uogólniając i parafrazując - od Edenu – raju, który musieliśmy opuścić, a do którego „obfitości, harmonii i piękna” tęsknimy i dążymy. Poprzez ów otoczony murem Paradise i wszystkie pozostałe ogrody za murami - faraonów, kalifów, emirów i królów, poprzez należące do siedmiu cudów świata babilońskie wiszące ogrody Semiramidy, przez rzymskie ogrody termalne i rezydencjonalne aż do średniowiecznych ogrodów zamkowych i klasztornych.

I tu się zatrzymajmy, choć sztuka ogrodowa rozwijała się, rozwija i zmienia nadal, dla zwykłego wiejskiego ogródka to taki – nie do końca pewny , ale jednak - początek.

Po pierwsze, bo na naszych terenach pojawili się, wywodzący się z benedyktynów, cystersi ( sprowadzeni w połowie XII w.), których moglibyśmy nazwać takimi pierwszymi doradcami rolniczymi 😊. To oni poza zakładaniem kuźni wodnych, stawów rybnych, pasiek, budową młynów i browarów, uprawiali winorośl i sady oraz posiadali ogrody ziołowe, ogrody kuchenne( warzywne) i tzw. ogród opacki (ozdobny, świecki). Wiedza mnichów związana z uprawą przenikała w teren.

Jedną z najbardziej znanych mniszek jest niezwykła, zmarła w 1179 r. św. Hildegarda z Bingen (benedyktynka) i jej zalecenia żywieniowe oparte na zasobności m.in. cysterskich ogrodów i pól. Ale o niej i innych mnisich i babcinych przepisach, dietach i profilaktyce innym razem.

Po drugie, bo to prawdopodobnie w XIII w. ( jak można się dowiedzieć z prac Baranowskiego) przydzielono bezrolnym chłopom pewne powierzchnie, na których mogli prowadzić uprawę , część przeznaczając dla siebie, część oddając w ramach dziesięciny, daniny czy innego „podatku”. To także wtedy pojawiają nasadzenia na miedzach – grusz, jabłoni czy trześni(dzika czereśnia, ptasia wiśnia).

Ogród chłopski, włościański przez całe stulecia jest przede wszystkim ogrodem użytkowym. Bardzo zróżnicowanym w zależności od okolicy , ale jednak wyłącznie użytkowym. Jeśli pojawiają się kwiaty to są to wyłącznie kwiaty ziół czy roślin barwierskich.

Wszystko zmienia się wraz z uwłaszczeniem chłopów. Przydzielone powierzchnie zostają oddzielone od reszty. Czym kto ma, i w co obfita okolica – są to patykowe czy wiklinowe plecionki, parkan z żerdzi czy wreszcie sztachetowy płotek. No i najważniejsze - pojawiają się kwiaty, które w tzw.ogródkach przedokiennych stają się ozdobą wiejskiej chaty. A potem przychodzi czas na przedogródek – teren usytuowany pomiędzy chałupą a drogą prowadzącą przez wieś, który staje się wizytówką właścicieli i w następstwie całym kosmosem, od którego zaczęliśmy i do którego mimo pięknych, światowych podróży tęsknił Julian Tuwim i pewnie większość z nas.

1b1

Literatura:

1,B. Baranowski : Gospodarstwo chłopskie i folwarczne we Wschodniej Wielkopolsce w

XVIIIw.; PWN Warszawa, 1958

2.B. Baranowski: zarys historii ogrodnictwa wiejskiego w Polsce; PWRiL warszawa, 1964

3.W. Zątek : Przydomowy ogród wiejski - dawniej i dziś; Zeszyty Naukowe AR w Krakowie nr 402 ; 2003